sł. Piotr Adamski, muz. Albo i Nie


Przemija postać tego świata
a ja w przenośni i dosłownie.
Przede mną czerwiec, cały w kwiatach
a za mną chłód nieswoich spojrzeń.
chłód nieswoich spojrzeń

Przemija świata tego postać
choć rano wciąż to samo słońce,
choć wciąż się przy nim można ogrzać,
nic nie ochroni nas przed końcem.
nic przed końcem.

Przemija postać świata tego,
tak będzie, przecież tak być miało.
I jest w tym planie coś świętego
by z nas tu nic nie pozostało.
nic nie zostało.

Przemija postać tego świata
a my z nim razem, lecz nie szkodzi.
Kto w bracie poznał swego brata
nawet po wodzie będzie chodził.
nawet będzie chodził.

Przeminie świat, wszystko przeminie,
a wciąż jest w drodze do wieczności,
by się uwiecznić, niech się rozpłynie

i niech odnajdzie się w miłości.
i niech odnajdzie się w miłości x4